poniedziałek, 10 grudnia 2012

Industrialny loft w sercu Barceolony, MNM Studio.

Uwielbiamy lofty. Jest w nich coś wiecznie niezrealizowanego, niedokończonego, wymagającego nieustannego myślenia
o otaczającej nas przestrzeni, kreowania jej. Chropowatość struktur, surowość kolorów, nowoczesność sztuki, minimalizm form meblowych z jednej strony, a z drugiej podniszczone antyki w stylu shabby chic, dopełniające wrażenia kontrastowości
i poszukiwania zestawień doskonałych. Ale chyba najważniejsza jest niepowtarzalność. W świecie seryjnej produkcji
i naśladownictwa, lofty są wyspami unikalności, bo nie bardzo poddają się szablonom aranżacyjnym, sprawdzonym konceptom. Wchodzimy do loftu i dopiero wtedy zaczynamy pracę
z przestrzenią, formami, dopasowaniem do potrzeb mieszkańców.

Prezentowany poniżej loft, znajduje się w Barcelonie, na parterze budynku przemysłowego, w którym kiedyś mieściła się drukarnia. Ideą architektów było zachowanie jak największej ilości oryginalnych struktur i mebli oraz nawiązanie do stylistyki pierwszych amerykańskich loftów. Oceńcie sami efekty ich pracy.

 

 

 

I co sądzicie? Nie za surowo? Może wolicie cieplejsze, bardziej "domowe" domy?

Zdjęcia z: http://www.minim.es/en/studio/project/type-of-project-housing/industrial-loft-in-the-heart-of-barcelona

Pozdrawiam - Joanna Łopusińska.