poniedziałek, 5 października 2015

Inteligentne meble modularne

     Jak połączyć funkcjonalne miejsce pracy ze strefą odpoczynku? Berlińskie studio projektowe Bjorn Meier wspólnie z Til Grosh podjęli wyzwanie i opracowali system modularnych mebli biurowych, który spełnia te wymagania. Zaprojektowany dla firmy Ophelis zwraca uwagę swoją oryginalnością i nowoczesnością. Złożony jest z wielu różnych obiektów. Takiego projektu jeszcze nie widzieliśmy!
     Wychodząc z założenia, że w biurze głownie spędza się czas pracując i siedząc oraz że potrzebna jest czasem przerwa na odpoczynek, meble złożone z biurka i kanapy są zarówno praktyczne, jak i wygodne oraz komfortowe. Moduły kanapowe natomiast spełniają potrzebę prywatności, jako że są obudowane ścianką. Sprzyjają zarówno potrzebie wymiany informacji na zewnątrz, jak i potrzebie odbywania poufnych rozmów wewnątrz wielo-meblowego systemu. Zaopatrzone w surową z wyglądu lampkę, wpasowują się idealnie w przestrzeń pracy. Są jeszcze wyjęte z salonu kanapy, połączone drewnianą półką, w której można ułożyć książki, dokumenty czy katalogi firmowe. Inna "wyspa", kojarząca się z kompletem wypoczynkowym, złożona z kanap i stolika, może świetnie się odnaleźć w poczekalni dla klientów. Zobaczcie też połączone wysokich stolików z szafką do przestrzeni kuchennej czy multimedialnej. Przykłady można mnożyć, jest ich naprawdę sporo! Rozwiązania mają umożliwiać ludziom integrację oraz wpływać na lepsze samopoczucie. Chcielibyście pracować w takim otoczeniu? :)
     Kolorystyka bazuje na szarościach i drewnie, typowych dla biur. Przełamują ją lekko przygaszone kolory, takie jak niebieski, żółty, brązowy, fioletowy, zielony czy miętowy, trudno jednak powiedzieć, żeby kolekcja była intensywnie kolorowa. Znajdziemy też klasyczną biel i czerń. Sprawiają wrażenie solidnie skonstruowanych, ale czy są wygodne, trudno stwierdzić. Czy studiu Bjorn Meier i Til Grosh udało się sprostać wyzwaniu? Jak oceniacie ich dzieło? Czekamy na Wasze komentarze! :) Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://icreatived.com.










Liza Billewicz
redNet Dom

czwartek, 10 września 2015

Ogrodowe Igloo w geometrycznym stylu

     Przezroczyste igloo w ogrodzie, w geometrycznej formie? Czemu nie! Zobaczcie zrodzony z miłości do natury projekt Nicoletta Bertolissi, Igloo Garden. Ten ekologiczny obiekt idealnie wpasowuje się w każde otoczenie. Niesamowicie wygląda zwłaszcza na tle bujnej roślinności, tworząc fantastyczny klimat, rodem z filmu Avatar. Świetnie wygląda też w przestrzeni miejskiej i futurystycznej.
     Do tradycyjnego igloo zbudowanego z bloków śniegu nawiązuje wzór i charakter figur geometrycznych. Wszystko, co mieści się w nim, jest widoczne z zewnątrz, jednak nie umniejsza to jego atrakcyjności. Meble i akcesoria mogą być tak dobrane, aby nie zwracały większej uwagi niż zbudowana z trójkątów kopuła. Tekstylne dodatki czy miękkie pufy mogą wprowadzić przytulny nastrój. Miejsce takie idealne byłoby do czytania książki, picia kawy oraz na spotkanie z przyjaciółmi czy romantyczną kolację. Nowoczesna bawialnia ogrodowa może także stać się dla dzieci miejscem zabaw. Osłonięte od słońca, na świeżym powietrzu, zapewnia chłód latem a ciepło zimą. Sprzyja wszelkiemu relaksowi w dzień i w nocy. Nieprzepuszczające owadów może być usytuowane nawet nad brzegiem jeziora, basenu czy innego zbiornika wodnego.
     Łatwe w montażu i konserwacji służyć może zarówno latem, jak i zimą. Przemyślana konstrukcja, wykonana z materiałów wtórnych wysokiej jakości, nadających się do recyclingu, może być złożona bez użycia narzędzi przez tylko jedną osobę. Lekkie i mobilne Igloo, może być przemieszczane w dowolne miejsce. Aby je ulokować na swojej posesji, nie jest wymagane pozwolenie na budowę. Waży tylko 24 kg a mierzy 2,2 m wysokości, 3,6 m szerokości oraz 3,6 m głębokości. Mobilną kopułę można zakupić na stronie bouf.com za 4032,95 zł. Ta designerska konstrukcja może zachwycić najbardziej wymagającego wielbiciela modnego wzornictwa. Jak Wam się podoba? :) Zerknijcie na poniższy filmik oraz zdjęcia, pochodzące ze strony bouf.com. Pozdrawiam serdecznie!












Liza Billewicz

wtorek, 8 września 2015

Średniowieczne wnętrze otoczone szkłem.

     Jak Wam się podoba ta realizacja architektoniczna? Nam ogromnie! Położona na malowniczej wyspie San Juan w USA, Washington zachwyca oryginalnością i połączeniem stylów. W tej intrygującej hybrydzie z 2010 roku spotyka się surowa struktura nieociosanego i niewygładzonego kamienia z delikatnymi taflami szkła oraz siermiężne meble wyjęte niby ze średniowiecza z nowoczesnymi meblami wypoczynkowymi. Nie wszystkie współczesne elementy sprawiają jednak wrażenie lekkości - beton architektoniczny, jaki został zastosowany w salonie, jest wielce masywny. Oprócz tego znajdziemy elementy barokowe, mnóstwo kandelabrów, świec i kominek, które tworzą czarujący klimat zamkowy.
     Wnętrze nie jest jednak jedynym walorem. Otoczenie budynku też jest zajmujące. Jego twórcom, Olson Kundig Architects, jak też piszą na swojej stronie internetowej, przyświeca idea projektowania budynków, będących pomostem pomiędzy naturą a człowiekiem i kulturą. Otaczająca architekturę natura może być według nich wielce inspirująca. Firma, prowadzona przez 5 właścicieli, działa na całym świecie. Tworzy bardzo różnorodne projekty, od prostych do ekskluzywnych. W ich portfolio znajdują się budynki i wnętrza dla kolekcjonerów, firm, czy użytku publicznego. Przykładami takimi są muzea, galerie sztuki a także opisywany przez nas The Pierre.
     Czy podzielacie nasz zachwyt tym miejscem? Czekamy na Wasze komentarze!
     Zdjęcia autorstwa Benjamina Benschneider'a pochodzą ze strony archdaily.com. Pozdrawiam serdecznie :) 













Liza Billewicz

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Marynistyczna sypialnia dla dzieci wyjęta z okrętu.

     Ta niecodzienna sypialnia zaprojektowana została przez firmę Del Mar z Florydy w ramach większego projektu o nazwie Condo. Mogłaby zarówno odpowiadać dorosłym fanom żeglarstwa i oryginalnego wzornictwa, jak i dzieciom, które w takim otoczeniu swobodnie mogłyby oddawać się marzeniom, wyobrażeniom i przygodom, rodem z bajek i filmów. W tym wypadku jednak skomponowana została dla tych ostatnich. Mali fani filmów takich jak Piraci z Karaibów czy Wyspa Skarbów powinni być oczarowani.
     W projekcie zostało wykorzystane naturalne, piękne drewno, z wyeksponowanymi słojami, wpisujące się w styl marynistyczny. Odcienie niebieskiego i zielonego nawiązują do kolorów morza, brązy przypominają piasek i kamienie a elementy bezpośrednio wyjęte z okrętu, jak metalowe uchwyty do wspinania się po łóżku, dodają aranżacji wiarygodności i charakteru.
     Najbardziej widocznym akcentem wnętrza jest ogromne, piętrowe łóżko, stworzone ze smakiem i wyczuciem estetyki. Jak zapewne wiecie, że jest to taki typ mebla, w którym rama jednego łóżka jest umieszczona na drugim. Został skonstruowany, by umożliwić dwóm osobom spanie w tym samym pokoju osobno, zachowując przy tym jak najwięcej wolnej przestrzeni. Tego typu miejsca do spania pierwotnie były używane we wnętrzach o ograniczonej powierzchni jak koszary czy właśnie statki a także domki letniskowe, cele więzienne, akademiki, dormitoria, hostele i pokoje dziecięce. W tym wypadku także mamy do czynienia z pomieszczeniem, w którym zdecydowano się na to rozwiązanie ze względu na mały metraż.
     Pokój jest częścią przebudowanego mieszkania, w którym projektantowi udało się stworzyć połączenie tradycyjnego piękna oraz stylu plażowo-morskiego. Użycie ciemnych, drewnianych podłóg w połączeniu z białymi ścianami nadaje klimat kolonialnej posiadłości z Południa. Głównym celem było uzyskanie tak dużej przestrzeni do przechowywania, jak to tylko było możliwe, dlatego łóżka piętrowe były koniecznością. Mamy nadzieję, że podoba Wam się taki pomysł i podzielicie się z nami swoją opinią.

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony http://homeworlddesign.com.

Pozdrawiam Was serdecznie!
Liza Billewicz







piątek, 21 sierpnia 2015

Architektoniczny diament ukryty pod ziemią.

     Edgeland House, zaprojektowany w 2012 roku przez Bercy Chen Studio, ujmuje swoją futurystyczną stylistyką. Nie jest ona jednak chłodna, surowa i nie wywołująca żadnych emocji, jak zdarza się to w przypadku niektórych nowoczesnych budowli. Konstrukcja położona w Texasie sprawia wrażenie, jakby wrastała w swoje otoczenie, wielce malownicze. Może to za sprawą ogromnych powierzchni szklanych a może za sprawą tejże właśnie przestrzeni zielonej dokoła, zdaje się zapraszać gościnie do środka. Przytulne dekoracje tekstylne potęgują przyjazne wrażenie. Zespół projektowy, do którego należą Thomas Bercy, Calvin Chen, Dan Loe, Ryan Michael, Brad Purrington, Agustina Rodriguez, stworzyli dzieło architektoniczne nad rzeką Colorado, które mocno asymiluje się z roślinnością i posiada jej atrybuty.
     Stworzenie tego niepowtarzalnego budynku zlecił pisarz literatury science fiction, zachwycony opuszczonymi przestrzeniami przemysłowymi i XXI-wieczną architekturą. Zainteresowanie ultranowoczesnymi rozwiązaniami jest widoczne. Ukryty głęboko pod ziemią, przykryty gęstą warstwą traw, niewidoczny jest z większej odległości. Trudno uwierzyć, że coś tak niesamowitego jest schowanego z dala od ludzkich oczu, niby diament. Położenie to ma spore zalety - wczesną wiosną, jesienią i zimą Edgeland House pozostaje ciepły a latem i późną wiosną chłodny. Zbudowany w większości z ostrych kątów i szkła posiada również najnowocześniejszy system energetyczny i ogrzewania.
     Jak Wam się podoba takie rozwiązanie architektoniczne? Zachęcamy do przejrzenia zdjęć wykonanych przez Paula Bardagjy'ego, zamieszczonych poniżej.

Źródło: http://www.archdaily.com.

Pozdrawiam Was serdecznie!
Liza Billewicz