czwartek, 28 lutego 2013

Bardzo piekny i bardzo przytulny apartament w sercu Sztokholmu, Bjorn i Marianne Aaro.


Apartament, który przedstawiamy poniżej znajduje się w sercu Sztokholmu I położony jest na ostatnim piętrze zabytkowej kamienicy.  Na jego powierzchnię składa się poziom właściwy mieszkania i pięknie zagospodarowane poddasze. Mieszkanie ma 340 m kwadratowych i jest naprawdę ogromne. Tym bardziej zaskakuje fakt jak bardzo jest przytulne i ciepłe. Wnętrze zaprojektowali architekci Bjorn i Marianne Aaro.



Stylistyka łączy w sobie elementy stylu międzynarodowego i skandynawskiego. Wnętrze prowadzone jest w zgodnie z elementami obecnymi w pierwotnym wyglądzie wnętrza (przed generalnym remontem) – pięknym drewnianym stropem, widocznymi na poziomie strychu belkami, widocznymi na szczytach ścian cegłami. Charakteru wnętrzu dodają ciemne framugi okien połączone z parapetami w takim samym kolorze; oknom podporządkowano wykończenie drzwi wewnętrznych. Całości dopełniają miękkie meble w stonowanych kolorach, ciekawe obrazy i rzeźby, fantazyjne lampy pojawiające się w różnych częściach mieszkania. Miejsca jest w bród, mimo to każdy metr mieszkania wykorzystano; wszędzie pojawiają się szafy wnękowe, schowki. Łazienki są dwie, jedna ogólnie dostępna, druga połączona niewielkim holem z główna sypialnią. 



















Według mnie jest to jedno z piękniejszych wnętrz jakie ostatnio widziałam. Aż chciałoby się natychmiast przenieść na północ, nawet do niegościnnego o tej porze roku Sztokholmu.

środa, 13 lutego 2013

Eklektyczna rezydencja w South Yarra, VIC, Australia; projekt Nixon Tulloch Fortey.

Australian Interior Design Awards jest dla mnie nieustającym źródłem inspiracji w materii myślenia o wnętrzach. Nie wiem czy to kwestia niezmiennie cudownej pogody, klimatu spokoju i beztroski, ogromu przestrzeni i możliwości, dzikości i różnorodności naturalnego krajobrazu Australii, ale projekty rokrocznie prezentowane w ramach konkursu przykuwają uwagę i zaskakują. Charakter prowadzonego tu bloga powoduje, że zatrzymuję się głównie na wnętrzach rezydencjonalnych, ale kategorii konkursowych jest kilkanaście. Australijskie wnętrza są lekkie, pełne przestrzeni, jasne nawet jeśli zawierają mocne czy ciemne kolory, czytelne, pełne naturalnych materiałów i designerskich dodatków. Cechą którą można dostrzec w wielu z nich jest zestawianie ze sobą elementów pozornie nieprzystających i tworzenie z nich nowych jakości stylistycznych. Przykładem takiego nieco "dziwnego" projektu jest dom zaprojektowany przez Nixon Tulloch Fortey na przedmieściach Melbourne (South Yarra, Victoria). Zwróćcie uwagę na dysonans w wyglądzie fasady i części domu widocznej z ogrodu, stylizacja kontra minimalizm. Takie samo pozornie dysharmonijne prowadzenie wnętrza możemy zobaczyć w reszcie domu. Mimo wszystko całość sprawia bardzo ujmujące i zapraszające wrażenie.

 




























Czy podobają Wam się takie dysharmonijne wnętrza? Co sadzicie o takim rodzaju projektowania? Pozdrawiam - Joanna Łopusińska.

Zdjęcia kolejno z: http://gallery.australianinteriordesignawards.com/year:2012/awardid:7/galleryid:4875

wtorek, 12 lutego 2013

Konkurs fotograficzny Velvet "Detal Ma Znaczenie", oraz konkurs dodatkowy specjalnie dla fanów Bloku Pełnego Wnętrz.


Czy można odmienić łazienkę bez porywania się na generalny remont? Nadać jej nowy charakter? I czy wprowadzenie kilku detali wystarczy, by dokonać znaczącej metamorfozy tej przestrzeni? Diabeł tkwi w szczegółach, a na estetykę wnętrza wpływają niewielkie nawet elementy, o czym wie każdy z nas, marzący o komfortowej i nowoczesnej łazience.

Siłę detalu doceniła marka Velvet w swojej kampanii Detal ma znaczenie. Mała rzecz, a cieszy. Miłośników aranżacji wnętrz Velvet zaprasza do udziału w konkursie fotograficznym Detal ma znaczenie. Więcej szczegółów na  stronie www.detalmaznaczenie.pl - zobaczcie koniecznie, do wygrania m.in. 20 tysięcy złotych na doposażenie mieszkania, warsztaty stylizacji wnętrz z architektką Małgorzatą Andryszczyk (!) oraz szereg pomniejszych nagród.

Zanim jednak weźmiecie w nim udział, proponujemy na rozgrzewkę mały konkurs, również fotograficzny, zorganizowany specjalnie dla czytelników Bloku Pełnego Wnętrz. Za pomocą zdjęć typu „przed i po” oraz ewentualnie krótkiego opisu zmian, pokażcie nam Wasze pomysły na wielkie zmiany w łazience bez przeprowadzania radykalnych rewolucji. Jak za pomocą kilku nowych elementów odmienić albo podbić klimat łazienki?

Spośród nadesłanych propozycji wybierzemy trzy najlepsze pomysły, które zostaną nagrodzone akcesoriami kąpielowymi i łazienkowymi. Nagroda główna: szlafrok kąpielowy, zestaw ręczników, średni i kąpielowy, komplet łazienkowy składając się z dozownika na mydło, mydelniczki, kubeczka na szczoteczki oraz dywaniku. Dwie nagrody wyróżnienia: szlafrok kąpielowy oraz zestaw ręczników, średni i kąpielowy.

Nagrodzone osoby będą mogły same wybrać rozmiar i kolor szlafroków oraz kolor gadżetów łazienkowych. Do wyboru: zieleń, biel, fiolet, fuksja.

Konkurs trwa do 8 marca. Aby wziąć w nim udział należy polubić stronę Bloku Pełnego Wnętrz (http://www.facebook.com/blokpelenwnetrz) i RedNet Dom (http://www.facebook.com/redNetDom), oraz przesłać za pomocą Facebooka lub poczty email: blokpelenwnetrz@rednetproperty.com odpowiedzi na zadanie konkursowe (zdjęcia przed i po dekorowanej łazienki  i ew. krótkiego opisu zmian). Rozstrzygnięcie konkursu do 12 marca 2013. 

wtorek, 5 lutego 2013

Nowoczesność w zderzeniu z historią, loftowy apartament we Włoszech.

Na portalu Loftenberg znalazłam urzekające wnętrze łączące
w sobie elementy tradycyjne, rustykalne i ultranowoczesne. Niestety informacje nt. projektu wnętrza, ulokowania czy historii budynku w którym znajduje się apartament są niezwykle skąpe za co z góry przepraszam. Podejrzewam, że apartament znajduje się
w zabytkowej kamienicy mieszczańskiej w sporej wielkości mieście (więźba dachowa, wysokość pomieszczenia, rozmieszczenie okien). Właśnie to połączenie wiekowej wyraźnie tradycji
i nowoczesności jest szczególnie atrakcyjne.
Z jednej strony drewniane stropy, pogłębione nisze okien, kominki, fragmenty ledwie zachowanych fresków zdobiących szczyty ścian,
z drugiej betonowa przegroda oddzielająca salon i kuchnię, nowoczesne w formie choć dziś już klasyczne krzesła Phantom czy lampa Zettel wisząca nad stołem w salonie. W tym samym minimalnym stylu utrzymana jest zabudowa kuchni i jej wyposażenie. Elementy nawiązujące do dawnej stylistyki widoczne są też we współczesnych zdobieniach wezgłowia łóżka czy ramach luster.

 

 
























Zdjęcia z: http://www.loftenberg.com/old-new-italy/