niedziela, 23 października 2011

Rounded Loft, Praga 6, Czechy; A1Architects.

Praga. Kolorowe kamienice z czerwonymi dachami, wyniesione Hradczany, leniwa Wełtawa, fantastyczne jedzenie i taka sama atmosfera. Praga cała jest niezwykle koherentna w stylistyce zabudowy, architekturze, cała zanurzona w przeszłości. Przynajmniej w miejscach masowo odwiedzanych przez turystów. O tym, że Praga ma również inne, nieco bardziej industrialne, czy nowoczesne oblicze dowiadujemy się często przypadkiem i ex post. Jak choćby ja, przeglądając prace praskiego studia architektonicznego A1Architects.

Zaobleny Loft, czyli Zaokrąglony Loft znajduje się w dzielnicy Praga 6, na północny zachód od wszystkich turystycznych atrakcji miasta. Został ukończony w lecie 2011 roku. Dla architektów wyzwaniem stała się niemal bezgraniczna, wewnętrzną przestrzeń loftu. Przestrzeń nie mogła jednak zostać całkowicie uwolniona, z uwagi na konieczna w sypialniach czy łazienkach prywatność. Niemniej jednak tak gdzie granice nie są wymagane, tam ich nie ma.




Dla zainteresowanych: loft ma 3 poziomy, których aranżację możecie przestudiować na planach poziomów poniżej.














Całość wykończenia utrzymana jest w naturalnych kolorach bieli, szarości i brązu. Biel podłóg i ścian, gdzieniegdzie okraszana strukturalnym betonem; do tego szare kanapy i drewno stołów - kawowego i jadalnianego.


























W kuchni pojawiają się elementy błyszczącej czerni - w krzesłach, blacie kuchennym i AGD. Całość tonie w bieli.

























Wejście na piętro; znowu drewniane schody, biel ścian, miękka szara wykładzina i metalowa siatka, rozpięta ponad salonem, zamiast poręczy.























Sypialnia z systemem szaf wnękowych. Biel, drewno, czerń. Jasność i przestrzeń multiplikowana lustrami.

























Łazienki. Biele i szarości, albo delikatnych mozaik, albo wyrazistych betonowych płaszczyzn podzielonych na kafle płytek.


















I jeszcze rzut oka na salon.
































Trochę książek, parę wazonów z kwiatami, starannie wybrane obrazy no i jakaś szczęśliwa rodzina - a wtedy, to wysmakowane wnętrze stanie się prawdziwym domem.

Pozdrawiam


Zdjęcia z: http://www.a1architects.cz/en/works/rounded-loft

niedziela, 9 października 2011

A w Barcelonie 24 stopnie i słońce; Chiringuito Pez Vela studia Sandry Tarruella.

Jesień nadchodzi wielkimi krokami. Właściwie już przyszła. Miasta, miasteczka i wsie zaścielają spadające liście, czapka staje się nieodzownym elementem naszego codziennego out-fitu. Dlatego dobrze jest wiedzieć, że są w odległości dwugodzinnego lotu, miejsca pełne słońca i ciepła, takie jak Barcelona, gdzie wciąż można znaleźć wpisane w klimat słonecznych ulic z wielką lekkością, restauracja, puby i kluby. Dziś jedno z takich miejsc: Chiringuito Pez Vela, restauracja na parterze barcelońskiego hotelu, zaprojektowana w 2011 roku przez Sandra Tarruella Studio.

Na zewnątrz palmy i błękitne niebo. Ogródek jak ogródek przy barcelońskim deptaku. Znacznie ciekawsze jest wnętrze, które skomponowano z kontrastów kolorystycznych i materiałowych. Surowa szarość zimnej betonowej podłogi łamana gdzieniegdzie drewnianymi parkietowymi wstawkami. Białe, czasem stylizowane na beton owe płyty ściany zestawione z ledwie oheblowanymi ciemnymi deskami. Drewniane stoły, jakby prosto od leciwego stolarza i metalowe modernistyczne krzesła. A do tego szerokie kanapy z szarymi siedzeniami, na których ustawiono kolorowe, pasiaste poduszki. Wrażenia dopełnia na wpół otwarta kuchnia oblicowana różową falistą blachą. A całość restauracji zanurzona jest w lekko industrialnej, jakby loftowej przestrzeni, sklepionej sufitem pełnym szyn, wentylatorów, listew i suwanego oświetlenie. Nie wiem jak jedzenie ale klimat jak najbardziej do zasiedzenia się ;-).






























































































































No i jak Wam się podoba? Znacie jakieś fajne miejsca w Waszych miastach o których można napisać? Których wnętrza i klimat sprawiają, że macie ochotę zamawiać kolejne dania czy drinki, mimo, że przestaliście być głodni czy spragnieni? Dajcie znać. 

Pozdrawiam. JŁ