piątek, 19 sierpnia 2011

Cały świat kocha to co dobrze zna, czyli o zwycięzcy Australian Interior Design Award 2011.

Właściwie, to naturalne, że najbardziej lubimy to co znamy. Najszybciej akceptujemy to co już wcześniej gdzieś nam się spodobało, co już widzieliśmy, czego doświadczyliśmy i okazało się przyjemne. Na tej samej zasadzie kupujemy kolejną taką samą sukienkę, garnitur czy buty; dlatego zapewne idealny chłopiec/ dziewczynka, w którym/ ej kochaliśmy się w dzieciństwie determinuje nasze późniejsze wybory, już w dorosłym życiu. Ale najbardziej lubimy, kiedy to co dobrze znamy zaskakuje nas w przyjemny sposób.



Zapewne własnie dlatego, wybór jury Australian Interior Design 2011, padł na wariację na temat typowej australijskiej farmy. Ale za to jaką wariację! Zobaczcie sami. Projekt w wykonaniu studia Wolveridge Architects nazywa się Hill Plain House, co w wolnym tłumaczeniu oznacza Prosty Dom Na Wzgórzu. I rzeczywiście, na zewnątrz niby nic. Niska drewniana farma. Wchodzimy..









Główną ścianę salonu, połączonego z kuchnią, zajmuje dekoracja w formie drewnianych, kwadratowych polan. Kwintesencja naturalności ;-). Do tego czerń niskiej zabudowy meblowej, naturalny kolor skóry krzeseł, trochę bieli w meblach, do tego szarości podłogi, ścian i zasłon oraz brąz wykończonego lakierowanym drewnem dachu. Jedynym kolorystycznym akcentem w morzu  monochromatycznej naturalności jest żółć, która pojawia się w projekcie kuchni i dodatkach.

Łazienka utrzymana jest w tych samych monochromatycznych barwach co reszta domu, jednocześnie, co należy zaznaczyć, nie jest osobnym pomieszczeniem, a aneksem wydzielonym z sypialni. Otwarta struktura pomieszczeń jest jednym z głównych atrybutów tego wnętrza. 

Otwartość wpisana jest również w koncepcję domu jako całości; dom jako integralny element istniejącego na zewnątrz świata, w jego zastanym kształcie. Dlatego dom został zaprojektowany tak, że otwiera się na ten wspaniały australijski krajobraz szerokimi i wysokimi oknami, pozwalając mu przestąpić swój próg i znaleźć odbicie w znajdujących się w jego wnętrzu monochromatycznych, naturalnych materiałach i sprzętach. 

Co sądzicie? Zamieszkalibyście na takiej "farmie"? ;-)

Joanna Łopusińska

1 komentarz: