poniedziałek, 9 stycznia 2012

Hiszpańska fantazja i luz; wakacyjne mieszkanie w Madrycie.

Trochę słońca w ponurej szarości naszych polskich warunków nie zaszkodzi. Zwłaszcza dziś. Ciemne chmury pchane ostrym wiatrem po niewidocznym niebie i deprymująca, zbyt szybko spadająca na nas ciemność wieczoru. Kolorowe mieszkanie w ciepłym Madrycie (plus 12 stopni w południe) musi nam na chwilę zastąpić brak naszego własnego słońca na naszym własnym niebie. Wysokie sufity, białe ściany zestawione z jasną, ciepłą podłogą. Multum kolorowych dodatków, stoliczków, ław, dywanów, krzeseł, foteli, poduch, narzut, luster w ramkach. Wystrój mieszkania sprzyja relaksowi i spokojnemu odpoczynkowi od codziennych zajęć. Nic tylko wtopić się w miękką kanapę z grubą książką i kieliszkiem czegoś uspokajającego w ręku. Całość jest urządzona w dobrych materiałach ale bez przesadnego zadęcia; wnętrze przynosi wrażenie lekkości, przestrzeni, miękkiego nienachalnego komfortu.









































Co sądzicie? Zamieszkalibyście w tej letniej atmosferze na stałe? Ja na pewno.

Pozdrawiam.


Zdjęcia kolejno z: http://www.micasarevista.com/index.shtml

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz