piątek, 20 lipca 2012

Możliwości poddasza, Sztokholm.

W internecie można znaleźć tysiące stron z ciekawymi wnętrzami, pomysłami aranżacyjnymi, dodatkami. Jedna ze stron od dawna przykuwa moją uwagę; www.skeppsholmen.se/ zawiera prezentacje nieruchomości w Szwecji, które można wynająć lub kupić i jest prawdziwą kopalnią dobrych, a czasem wręcz doskonałych wnętrz. Zachęcam do jej przejrzenia i inspirowania się, bo naprawdę jest w czym wybierać, szczególnie jeśli jest się fanem skandynawskiego klimatu. Ale nie tylko. 

Prezentowany dwupoziomowy apartament, ma ponad 120 metrów kwadratowych powierzchni i mieści się na poddaszu starej XIX wiecznej kamienicy. Z okien i balkonu rozciąga się wspaniały widok na dachy Sztokholmu. Całość, wyjąwszy łazienki (raczej bez pomysłu) i przedpokój (z kotarami kryjącymi regały i szafki na buty, co charakterystyczne jest szczególnie dla Szwecji i Niemiec, widziałam podobne na żywo w kilku mieszkaniach przyjaciół), jest prawie doskonała. Otwarta przestrzeń i światło, biel podłóg i ścian zestawiona z ciemniejszymi bryłami mebli zachwyca. Do tego zachowane belki więźby dachowej, kominek, ogromne szklane drzwi balkonowe łączące wnętrze z zewnętrzem. Całości dopełniają lekkie rysunki i grafiki w oszklonych ramkach, choć wydaje mi się, że te mogłyby z powodzeniem zostać zastąpione dziełami sztuki nowoczesnej w większym formacie. 



































Co sądzicie? Warto przeprowadzić się do Sztokholmu ;-). 
Pozdrawiam 
Joanna Łopusińska

3 komentarze:

  1. Kolejny ciekawy przykład, kolejny w bieli :)przyznam szczerze że nie lubię tendencji, czyli tzw. mody na coś. Jak ktoś zarzuca modę to wszyscy się temu podporządkowują, ubierają się jak małpy w te samo i coś co przed chwilą było nawet ładne i ciekawe , przeradza się w maszynowo kopiowany styl. Tak jak wyżej przedstawiona biel. Dlaczego o tym pisze?? bo jakieś pół roku temu fajne dla oka były białe listwy czy drzwi, teraz mnie nudzą. Ale to może kwestia charakteru - lubię zmiany.
    Odnośnie mieszkania, to na uwagę zasługuje połączenie kolorów. Biel ścian z naturalnie ciepłym drewnem belek sufitowych. Poza tym szpros drzwi bardzo niespotykany, nie widziałem podobnego. Wszystko ładnie, pięknie, tylko ciekawy jestem ile kosztowało wykończenie tego mieszkania... :)
    A do Sztokholmu mogę się wyprowadzić choćby dzisiaj, nawet jakbym miał mieszkać w żelbetowej kawalerce rodem z głębokiego PRL-u.

    OdpowiedzUsuń
  2. piekny widok z tarasu :) ach ... chce taki! :)

    OdpowiedzUsuń